Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes i Klimat

Ozdoba: Wkrótce konsultacje nowelizacji podnoszącej kary za nielegalne postępowanie z odpadami

Jacek Ozdoba
<p>Jacek Ozdoba</p>PAP / Hanna Bardo
9 sierpnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W tym tygodniu do konsultacji społecznych trafi projekt nowelizacji Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń, podnoszący kary m.in. za nielegalne postępowanie z odpadami, np. porzucanie odpadów niebezpiecznych – poinformował wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

„To jest największa nowelizacja od lat 90., dotycząca dolnej i górnej granicy odpowiedzialności karnej oraz finansowej np. za taką nielegalną działalność, jaka była prowadzona w Mysłowicach” – mówił wiceminister, który w poniedziałek zapoznał się z postępami prac przy likwidacji nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów w tym mieście.

Obecnie – jak poinformował minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik – proces wywożenia odpadów z mysłowickiego składowiska jest zaawansowany w ok. 30 procentach. Prowadzona kosztem 94 mln zł likwidacja ma zakończyć się w październiku. Wtedy też ministrowie Wójcik i Ozdoba zamierzają po raz kolejny odwiedzić to miejsce, by sprawdzić, czy mysłowicka bomba ekologiczna została skutecznie rozbrojona.

Jak mówił podczas konferencji prasowej w Dąbrowie Górniczej wiceminister Ozdoba, w Polsce jest blisko 400 nielegalnych składowisk niebezpiecznych odpadów podobnych do mysłowickiego. Walce z przestępczością tego typu ma służyć m.in. projektowana nowelizacja kodeksów: karnego i wykroczeń. Projekt zakłada, że górna granica kary finansowej za przestępstwa środowiskowe wzrośnie do 10 mln zł.

„Można powiedzieć, że szaleńcza kwota, ale pamiętajmy, że mowa tutaj bardzo często o nielegalnym i bardzo intratnym biznesie. Dlatego nie widzimy żadnego sprzeciwu wobec tego, żeby osoby, które prowadzą ten biznes, nie tylko wiedziały, że mogą pójść do więzienia, ale również wiedziały o odpowiedzialności finansowej” – tłumaczył wiceminister.

Ozdoba argumentował, że przez ostatnie 10 lat z tytułu orzekanych kar za przestępstwa środowiskowe przestępcy wpłacili na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaledwie 1 mln zł, a np. w samym roku 2014 było to jedynie 1,5 tys. zł. „To jest absolutna kpina. Dlatego podnosimy dolną i górną granicę – górna granica będzie w kwocie 10 mln zł” – mówił wiceszef resortu klimatu i środowiska, wyjaśniając, że wysokość kar ma dać tzw. efekt mrożący.

Proponując zmianę przepisów, ministerstwo chciałoby też – jak wyjaśniał w poniedziałek wiceminister - dać Inspekcji Ochrony Środowiska nowe instrumenty działania, a także wprowadzić możliwości refinansowania pewnych elementów działań – np. koniecznych do wykonania badań środowiskowych - we współpracy z NFOŚiGW.

Nowelizacja ma również – jak tłumaczył wiceminister - zwiększyć skuteczność walki z wykroczeniami ekologicznymi na mniejszą skalę, np. zaśmiecaniem lasów, parków, plaż i innych przestrzeni publicznych.

„Tu również nowelizujemy Kodeks wykroczeń - w celach przede wszystkim wyciągania konsekwencji wobec tych, którzy np. wyrzucają worek do lasu. Większa skala (przestępstw tego typu – PAP) - to oczywiście Kodeks karny. Robimy to wszystko po to, aby dbać o środowisko” – powiedział Jacek Ozdoba, zachęcając do udziału w rozpoczynających się niebawem publicznych konsultacjach projektów.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślano, że likwidacja składowiska w Mysłowicach nie byłaby możliwa bez wsparcia z rządowych funduszy.

„Skuteczna walka z mafiami śmieciowymi może odbywać się tylko i wyłącznie przy pełnej współpracy samorządu z rządem. Nie ma możliwości, aby samorządowcy sami sobie poradzili. Miasto Mysłowice jest idealnym przykładem takiej współpracy” – mówił prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz, dziękując wszystkim zaangażowanym w działania na rzecz rozbrojenia „największej bomby ekologicznej w Polsce, która została zdeponowana w centrum miasta”. W sumie na nielegalnym składowisku zgromadzono tam ok. 8 tys. ton niebezpiecznych odpadów.

Oprócz Mysłowic, ministrowie Ozdoba i Wójcik odwiedzili w poniedziałek także Strzemieszyce – dzielnicę Dąbrowy Górniczej, gdzie mieszkańcy skarżą się m.in. na dokuczliwe pyły w powietrzu. Zapowiedziano profesjonalne badania jakości powietrza w tej dzielnicy; na ich podstawie mają być podejmowane dalsze działania.

O problemach środowiskowych rozmawiano również w poniedziałek w zmagającym się z zanieczyszczeniem powietrza Żywcu oraz w Piekarach Śląskich, gdzie skutecznie zablokowano niedawno stworzenie parkingu dla pojazdów przewożących niebezpieczne odpady.

Źródło: PAP
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Wpływ wojny w Ukrainie na sektor energetyczny

Bałtyk przeorany sieciami. Dzięki rozwojowi AI można je dokładniej śledzić
Bałtyk przeorany sieciami. Dzięki rozwojowi AI można je dokładniej śledzić
PGE Dystrybucja z umową o dofinansowanie magazynu energii w Lutomiersku
PGE Dystrybucja z umową o dofinansowanie magazynu energii w Lutomiersku
Orlen Upstream Norway i Equinor podwajają szacunki zasobów gazu w złożu Afrodyta
Orlen Upstream Norway i Equinor podwajają szacunki zasobów gazu w złożu Afrodyta
Pierwsza w Polsce rolnicza biometanownia zasila sieć PSG
Pierwsza w Polsce rolnicza biometanownia zasila sieć PSG
System kaucyjny po roku. 75 proc. badanych korzysta, 39 proc. chciałoby objęcia nim kolejnych opakowań
System kaucyjny po roku. 75 proc. badanych korzysta, 39 proc. chciałoby objęcia nim kolejnych opakowań