
Kolejny powód do niepokoju, to trudny do oszacowania długoterminowy całkowity koszt użytkowania, na co składają się koszty przeglądów i okresowych homologacji.
ShutterStock
Pojazdy z napędem wodorowym mogą kiedyś wypchnąć z komunikacji miejskiej autobusy elektryczne. Jednak na razie brakuje zarówno przepisów, jak i miejsc dystrybucji paliwa. Są jednak pieniądze
Idea bezemisyjnego transportu wodorowego powoli wdziera się do miast. Coraz więcej z nich występuje bowiem do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie na zakup autobusów z takim napędem. Liczą, że dzięki wysokiej dotacji nie tylko uzupełnią swój tabor, lecz także wpiszą się w nowe trendy w działaniach na rzecz ochrony środowiska.
Pozostało
98%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

