
Ze względu na problemy w Danii gazociąg nie od razu osiągnie pełną przepustowość. Na razie także PGNiG nie zawarło kompletu kontraktów na import surowca z Norwegii.
Choć łączący Polskę z bogatymi złożami gazu na szelfie norweskim polsko-duński gazociąg ma być furtką do pełnej niezależności od dostaw z Rosji, to Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo na rok przed uruchomieniem inwestycji nie zawarło wszystkich kontraktów na wypełnienie całej należnej mu przepustowości rury. Jak wyjaśniał niedawno nadzorujący realizację Baltic Pipe pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, PGNiG na 15 lat wykupiło ponad 8 mld m sześc. gazu przepustowości gazociągu przy możliwościach szacowanych na 10 mld m sześc.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

