Koncerny motoryzacyjne zwiększają wydatki na produkcję samochodów elektrycznych i baterii, ale nie zamierzają rezygnować z tradycyjnych napędów, tam będzie na nie popyt
Sojusz Renault-Nissan-Mitsubishi ma wkrótce ogłosić, że potroi swoje wydatki na inwestycje w bezemisyjne napędy – wynika z wczorajszych doniesień agencji Reutera. W ciągu najbliższych pięciu lat wyda tym samym 20 mld euro. Środki miałyby pójść na opracowanie pięciu platform, na których będą powstawać poszczególne modele. Do 2030 r. ma ich być nawet 30. Renault chce, by do końca dekady produkowane przez firmę auta na rynek europejski były wyłącznie elektryczne. Inaczej jednak rzecz się ma w innych częściach globu.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

