Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Afrykański Bank Rozwoju może ułatwić Polsce ekspansję w Afryce

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Na początku roku AfDB przeznaczył 98 mln dol. na ukończenie projektu drogowego, który poprawi połączenia komunikacyjne w Tanzanii
Na początku roku AfDB przeznaczył 98 mln dol. na ukończenie projektu drogowego, który poprawi połączenia komunikacyjne w Tanzanii
Materiały prasowe

AfDB może stać się de facto instrumentem służącym wspieraniu realizacji polskich założeń wobec kontynentu afrykańskiego - mówi Bolesław Stawicki, przedstawiciel Szwecji w Radzie Nadzorczej jako Temporary Alternate Executive Director and Senior Advisor African Development Bank Group. W tle są inwestycje na kontynencie, przetargi i rozwój m.in. rolnictwa, infrastruktury oraz rynków kapitałowych.

Afryka jest zróżnicowana, czy jednak możemy podjąć próbę ogólnej diagnozy sytuacji gospodarczej, najważniejszych procesów na kontynencie?

Bolesław Stawicki: Można wskazać pewne procesy czy wyzwania, przed którymi stoi wiele rządów państw afrykańskich. Wzrost gospodarczy na kontynencie jest dosyć wysoki i w 2025 r. osiągnął 4,4 proc., natomiast nie rozkłada się równomiernie, z czego biorą się niektóre problemy, na przykład związane z zatrudnieniem.

Bolesław Stawicki, przedstawiciel Szwecji w Radzie Nadzorczej jako Temporary Alternate Executive Director and Senior Advisor African Development Bank Group
Bolesław Stawicki, przedstawiciel Szwecji w Radzie Nadzorczej jako Temporary Alternate Executive Director and Senior Advisor African Development Bank Group /
Materiały prasowe

Jednym z większych wyzwań na kontynencie jest to, że każdego roku około 15 milionów młodych ludzi wchodzi na rynek pracy. I tylko około 3 miliony, czyli 20 proc. tej liczby znajduje zatrudnienie w sektorze sformalizowanym. Jest to bardzo poważny problem społeczny, który może mieć konsekwencje również dla Europy, w kontekście migracji. Państwa afrykańskie muszą zreformować swoje gospodarki w taki sposób, żeby absorpcja osób wchodzących na rynek pracy była dużo większa.

Natomiast ważnym procesem jest uprzemysłowienie i elektryfikacja kontynentu. Realizowane są w tym celu różne inwestycje, także po to, aby Afrykę integrować. Afrykański Bank Rozwoju jest na tym polu bardzo aktywny.

CO WNOSI AFDB W AFRYCE

Jakie są aktualne priorytety AfDB i podejmowane działania?

Bank realizuje dziesięcioletnią strategię, obowiązującą od 2024 do 2033 roku. Skupia się ona właśnie na tworzeniu miejsc pracy w Afryce, w dużej mierze poprzez inwestycje w tworzenie wartości dodanej, co pozytywnie wpłynie też na bilans handlowy państw afrykańskich. Bank współfinansuje na przykład tworzenie stref gospodarczo-przemysłowych, razem z komercyjnymi graczami, jak fundusze inwestycyjne, i oczywiście z rządami.

Jeśli idzie o integrację Afryki, to współfinansujemy ważne gospodarczo korytarze transportowe, budowę autostrad, linie kolejowe, nowe porty lotnicze, morskie. Jesteśmy zaangażowani na przykład w budowę autostrady w zachodniej Afryce z Lagos w Nigerii do Abidżanu na wybrzeżu Kości Słoniowej, jak również budowę nowego lotniska w Addis Abebie w Etiopii za około 12 miliardów dolarów.

W przypadku elektryfikacji mówimy o całym spektrum działań, począwszy od wytwarzania energii poprzez przesył do podłączania wiosek czy mniejszych miasteczek do sieci. Do 2030 r. będziemy współfinansować razem z Bankiem Światowym i rządami państw afrykańskich podłączenie do prądu 300 mln osób. Program, który nazywa się Misja 300, został ogłoszony ponad rok temu w Tanzanii.

Podkreślam, że najczęściej jesteśmy współinwestorem. Procesy inwestycyjne są współfinansowane ze środków własnych banku oraz państw afrykańskich a także Banku Światowego oraz sektora prywatnego. Zwrócę przy tym uwagę, że w niektórych państwach Afryki stosunek podatków do PKB wynosi zaledwie 8 proc., o wiele mniej niż w państwach zachodnich. To powinno się zmienić, co z kolei otwiera pole do działania jeśli chodzi o doradztwo ze strony Afrykańskiego Banku Rozwoju.

Jednym z bardzo ważnych elementów naszej strategii jest również tworzenie silnych rynków kapitałowych, które będą wspierały rozwój gospodarczy i inwestycje. Obecnie fundusze inwestycyjne z Afryki czy towarzystwa ubezpieczeniowe nie inwestują wszystkich środków na kontynencie. Jeśli już to robią, nie do końca bywa to zgodne z potrzebami rozwojowymi. Są to często inwestycje mniej ryzykowne, na przykład w budowę centrów handlowych bądź osiedli w największych miastach Afryki. My chcemy przekierować część kapitału w stronę inwestycji, które w jednoznaczny sposób wspierają długofalowy rozwój. Chcemy tworzyć ku temu sprzyjające warunki.

KORZYŚCI DLA POLSKI I SZANSE W PRZETARGACH

Czy warto, aby Polska zaangażowała się w Afrykański Bank Rozwoju? Jak mógłby wyglądać bilans korzyści i kosztów?

Osobiście uważam, że jak najbardziej warto, aby Polska została członkiem Afrykańskiego Banku Rozwoju. Będzie to służyło polskiej gospodarce, a także rządowi do realizacji celów politycznych. Polskie firmy będą mogły na przykład brać udział w przetargach w ramach projektów współfinansowanych przez bank. Warto dodać, że polscy obywatele mogliby również otrzymywać pracę w AfDB, bank zatrudnia tylko obywateli państw członkowskich.

Polska jako członek banku miałaby bezpośredni wpływ na tworzenie jego strategii inwestycyjnej. Ta z kolei ma przełożenie na to, jakie inwestycje są realizowane we współpracy z rządami państw afrykańskich. Bank udziela pożyczek zgodnymi z celami strategii. AfDB może stać się de facto instrumentem służącym wspieraniu realizacji polskich założeń wobec kontynentu afrykańskiego.

Polska byłaby oczywiście również reprezentowana w Radzie Nadzorczej, gdzie podejmowane są różne decyzje inwestycyjne, zatwierdzane projekty czy finansowanie dla programów.
Członkostwo z całą pewnością służyłoby Polsce pod względem gospodarczym i politycznym.

Jeżeli chodzi o koszty, aby zostać członkiem trzeba wykupić udziały w banku. To jest tematem rozmów pomiędzy państwem kandydatem a Radą Nadzorczą, a później Radą Gubernatorów, ciałem politycznym, do którego należy ostateczna decyzja. Sądzę, że koszt członkostwa zamykałby się w kwocie kilkuset milionów złotych.

Jaką strategię przyjmują państwa członkowskiej banku? Obecnie ma on 81 udziałowców, w tym są 54 państwa afrykańskie i 27 spoza kontynentu.

W gronie państw członkowskich są na przykład kraje Unii Europejskiej. To przekłada się zresztą na jednoznaczne wspieranie inwestycji w odnawialne źródła energii czy dekarbonizację gospodarek, jak również tworzenie miejsc pracy w Afryce.

Największym udziałowcem banku jest obecnie Nigeria, na ponad 9 proc. Do znaczących należą Stany Zjednoczone, Egipt i RPA, mają po 5-6 proc. Najmniejszym państwem członkowskim spoza Afryki jest Luksemburg. Natomiast w gronie udziałowców mamy też Portugalię, Austrię, państwa nordyckie, także Indie i Chiny. Strategia banku i decyzje są kwestią konsensusu, budowane są rozmaite koalicje wokół niektórych tematów.

INFRASTRUKTURA, ROLNICTWO I INNE BRANŻE

Czy patrząc na polską gospodarkę i potencjał przedsiębiorców oraz na Afrykę, pokusiłby się pan o wskazanie takich obszarów, które dla naszego kraju mogłyby być szczególnie interesujące? Polska zaznaczyła swoją obecność na kontynencie szczególnie w XX wieku.

Rzeczywiście Polska była obecna na rynku afrykańskim jeżeli chodzi o inwestycje w infrastrukturę, na północy Afryki, w Libii, ale również w innych państwach, w Etiopii, w Mozambiku. Myślę, że ta historia i doświadczenie byłyby na pewno przydatne, jeżeli Polska zostałaby członkiem Afrykańskiego Banku Rozwoju. To pomogłoby firmom pewniej wchodzić na rynki. Oprócz tego Afryka dużo inwestuje i przez najbliższe lata będzie inwestowała w rozwój rolnictwa. Tu mówimy praktycznie o całym kontynencie. Polskie firmy mogłyby z powodzeniem konkurować z innymi w tym obszarze.

Afryka ma opinię kontynentu, na którym warto działać ze wsparciem władz.

Doroczne spotkania gubernatorów banku - najczęściej ministrów finansów - tworzą platformę, na której można nawiązać bezpośrednie kontakty z państwami Afryki. Sam bank na co dzień, tak jak wspomniałem, współpracuje z rządami afrykańskimi, jeżeli chodzi o tworzenie warunków dla rozwoju gospodarczego. To stwarza kolejne możliwości nawiązania relacji z ministrami czy wiceministrami.
Członkostwo w AFDB na pewno służyłoby polskim interesom, przy relatywnie niskim koszcie.

Jacek Pochłopień