Biznes i Klimat

Rowery w miastach pozwolą dotrzeć prawie wszędzie

Europejski Kongres Samorządów Rowery
Rowery w miastach pozwolą dotrzeć prawie wszędzieMateriały prasowe
10 marca 2025
Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Coraz liczniejsze przykłady dowodzą, że rower miejski staje się ważnym elementem sieci transportu publicznego. Na ile powinna to być alternatywa, a na ile uzupełnienie pozostałej oferty transportowej?

To jedno z pytań, które wybrzmiało podczas debaty „Transport miejski przyszłości – zielony, nowoczesny i dostępny dla wszystkich?” na Europejskim Kongresie Samorządów w Mikołajkach.

Aby transport publiczny dobrze działał, trzeba zadbać o wszystkie komponenty mające na niego wpływ: infrastrukturę ogólnodostępną, infrastrukturę transportu zbiorowego, organizację ruchu i w końcu organizację samych przewozów. Ale niezwykle istotna jest także wiedza – podkreślał dr inż. Marek Bauer, prorektor ds. studenckich na Politechnice Krakowskiej.

Europejski Kongres Samorządów Rowery
Rowery w miastach pozwolą dotrzeć prawie wszędzie

– Przede wszystkim trzeba wiedzieć, co chcemy zrobić. A żeby wiedzieć, to musimy poznać. Korzystając z dużych baz danych, powinniśmy zbierać jak najwięcej informacji na temat istniejącego transportu zbiorowego i indywidualnego. To nam da podstawy do tego, żeby planować pewne rozwiązania w przyszłości – wskazał naukowiec.

Potencjał dwóch kół

O tym, że transport miejski przyszłości to nie tylko ten publiczny zbiorowy, ale też inne formy mobilności, przekonany jest Piotr Kalisz, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. rozwoju ruchu rowerowego.

– Przykłady z Europy pokazują, że transport rowerowy może stanowić 25-40 proc. transportu w miastach. Jest to najtańszy środek, budowa bezpiecznej infrastruktury nie wymaga olbrzymich nakładów w porównaniu z budową autostrady, a do tego pogoda w Polsce sprzyja jeżdżeniu na rowerze. W województwie śląskim, w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii system rowerów miejskich jest czynny przez cały rok; szkoda, że w Warszawie tak nie jest. Zimy są teraz łagodne, więc dziwię się, że rowery na kilka miesięcy znikają z ulic – zauważył Piotr Kalisz.

Jak jednak zastrzegł, rower to rozwiązanie nie dla każdego.

– Młodzi, studenci, zdrowi, single, ci, którzy nie dowożą dzieci do przedszkola, i ci, którzy mają dobrą drogę rowerową w okolicy – to ludzie, którzy naprawdę mogą jeździć na rowerze – wyliczał.

Dlaczego więc rowery miejskie nie są dostępne w każdym polskim mieście? Według Jakuba Gizy, dyrektora ds. rozwoju zrównoważonej mobilności miejskiej w Nextbike Polska wynika to z przyjętego przez samorządy modelu organizowania transportu, a w konsekwencji - z hierarchii wydatków.

– Rower miejski staje się piątym, szóstym, a czasem nawet dziesiątym przedsięwzięciem transportowym w kolejce. Tymczasem jest on doskonałym uzupełnieniem transportu publicznego, z którego można skorzystać, gdy nie chcemy czekać na autobus, gdy są godziny szczytu i zakorkowane ulice lub po prostu gdy pogoda jest akurat lepsza i mamy chwilę, żeby skorzystać z roweru – wskazywał. – Rower miejski to świetny rodzaj inwestycji w transport, bo komunikację rowerową można zorganizować dużo szybciej i dużo taniej niż linię autobusową czy tramwajową. Zwłaszcza w tych mniejszych miejscowościach, gdzie mieszkańcy mają do pokonania dystanse rzędu 2-3 kilometrów, rower może okazać się zupełnie wystarczający – dodał.

Jak zauważył Giza, polskie samorządy stoją obecnie przed ogromną szansą na pozyskanie znaczących środków unijnych na rozwój mobilności rowerowej. W perspektywie finansowej na lata 2026–2032 Polska może otrzymać kilkanaście miliardów euro z Funduszu Społeczno-Klimatycznego. Środki te będą mogły wesprzeć zarówno transformację energetyczną polskich miast, jak i rozwój niskoemisyjnego transportu m.in. na obszarach wykluczonych transportowo.Jak ważny aspektem jest wspieranie lokalnego transportu pokazuje przykład gmin ościennych Wrocławia, które wykorzystały system rowerów miejskich, by skomunikować się z przystankami w obrębie miasta.

Wzorcowym wdrożeniem może pochwalić się również przywoływana Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, gdzie rower miejski stanowi kolejny element systemu transportu publicznego obok kolei, autobusów, tramwajów i trolejbusów, a każdy posiadacz biletu okresowego dostaje w cenie 60 minut jazdy publicznym jednośladem.

Pełna flota Metroroweru, zarządzana przez Nextbike, wróciła na ulice Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 1 marca. Po okresie zimowym, kiedy na ulicach metropolii pozostawało 3,5 tys. rowerów, do dyspozycji mieszkańców jest obecnie ponownie ponad 7 tys. jednośladów. Jak informował Nextbike, zimowa odsłona systemu cieszyła się dużym zainteresowaniem, w ciągu tych kilku miesięcy odnotowano niemal 80 tysięcy wypożyczeń.

Nadmiar samochodów na ulicach

Do sezonowości wykorzystania roweru i warunków pogodowych nawiązał Witold Woźny, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu. Podkreślił, że samochody czy transport zbiorowy nie są możliwe do zastąpienia, również z uwagi na dłuższe czasem pokonywane dystanse przez podróżujących.

Marek Bauer podkreślał, że te systemy powinny się uzupełniać, a celem nadrzędnym jest zmniejszenie ruchu samochodów.

– Mamy w miastach problem z nadmiernym ruchem samochodowym i z tym powinniśmy walczyć. Z tortu ze sposobem podróżowania powinniśmy wydzielić ruch samochodowy i zastanowić się, jak go ograniczyć, natomiast jak będzie ustawiona pozostała część. czy będzie więcej rowerów, czy ruchu pieszego, to już jest kwestia strategii. Systemy, które chcemy wprowadzać, powinny rywalizować z samochodem, a nie ze sobą wzajemnie – przekonywał. – Zgodnie z hierarchią poruszania się na piechotę dojdziemy wszędzie, na rowerze dojedziemy prawie wszędzie, samochodem w jeszcze mniej miejsc, a transportem miejskim – tylko tam gdzie jest infrastruktura. Czasami więc ten rower będzie pełnił funkcję wiodącą na obszarach, gdzie tego nie załatwimy inaczej. Ale w polskich warunkach rower nie powinien przeszkadzać transportowi zbiorowemu – podsumował.

Podobnie sprawę widzi Piotr Korytkowski, prezydent Konina.

– Transportem zbiorowym dojedziemy blisko celu, część trasy pokonamy rowerem, a na koniec dojdziemy pieszo – tak to powinno być zorganizowane. Oczywiście miłośnicy jednośladów całą trasę mogą pokonać rowerem – podsumowywał.

TB

Źródło: Artykuł partnerski
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Wpływ wojny w Ukrainie na sektor energetyczny

Pierwsza w Polsce rolnicza biometanownia zasila sieć PSG
Pierwsza w Polsce rolnicza biometanownia zasila sieć PSG
System kaucyjny po roku. 75 proc. badanych korzysta, 39 proc. chciałoby objęcia nim kolejnych opakowań
System kaucyjny po roku. 75 proc. badanych korzysta, 39 proc. chciałoby objęcia nim kolejnych opakowań
PGE podsumowuje II kwartał 2026 r. Wyższa EBITDA i produkcja energii elektrycznej
PGE podsumowuje II kwartał 2026 r. Wyższa EBITDA i produkcja energii elektrycznej
Tauron podsumowuje I połowę 2026 roku: ponad 1,5 mld zł zysku i rekordowe inwestycje
Tauron podsumowuje I połowę 2026 roku: ponad 1,5 mld zł zysku i rekordowe inwestycje
Enea podsumowuje I półrocze 2026 r. Inwestycje w OZE, gaz i sieci w centrum uwagi
Enea podsumowuje I półrocze 2026 r. Inwestycje w OZE, gaz i sieci w centrum uwagi