Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Finansowanie atomu? Mamy pole manewru

Marceli Sommer
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z naszych ustaleń w Brukseli wynika, że instytucje europejskie nie traktują kontraktu różnicowego jak jedynego dopuszczalnego modelu dla elektrowni jądrowej
Z naszych ustaleń w Brukseli wynika, że instytucje europejskie nie traktują kontraktu różnicowego jak jedynego dopuszczalnego modelu dla elektrowni jądrowej
fot. Georgia Power/Materiały prasowe
Georgia Power/Materiały prasowe

Rząd sugerował, że model wsparcia elektrowni jądrowej narzuca nam Bruksela. Z naszych ustaleń wynika, że nie ma jednej drogi zgodnej z unijnym prawem.

Jak pisaliśmy w DGP w poniedziałek, biuro pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej – odpowiedzialnego za nadzór nad projektem elektrowni na Pomorzu i realizującą go spółką Polskie Elektrownie Jądrowe – poinformowało nas, że kluczowym elementem modelu finansowania inwestycji będzie tzw. kontrakt różnicowy (CfD, od ang. contract for difference).