
Krajowy Plan w dziedzinie energii i klimatu (KPEiK) będzie opóźniony – to wiemy już oficjalnie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami resortu klimatu i środowiska miał on być gotowy do końca czerwca.
Jego wstępna wersja, którą rząd w marcu pokazał Komisji Europejskiej, była niekompletna i zachowawcza. Spełniła ona jednak swoje zadanie – dokument miał zostać przekazany Komisji do końca czerwca zeszłego roku, co się nie stało, więc pod koniec grudnia została wszczęta procedura naruszeniowa, która ostatecznie została zamknięta w kwietniu. Teraz w Brukseli dojdzie do przetasowań po wyborach do europarlamentu, więc rządzący nie muszą się spieszyć z przekazaniem nowego dokumentu, zwłaszcza że to opóźnienie praktycznie ujdzie im płazem.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

