
Bez pilnego wdrożenia systemu ROP koszty gospodarowania odpadami będą nadal rosły, a ciężar ponownie spadnie na mieszkańców – alarmują organizacje samorządowe. Przedstawiciele metropolii, miast i gmin apelują do rządu o jak najszybsze uchwalenie projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), argumentując, że obecny model finansowania systemu osiągnął granice swojej wydolności.
Mija 15 lat od reformy gospodarki odpadami w Polsce, jednak – jak podkreślają samorządowcy – system wymaga dziś zasadniczych zmian. W tym czasie miasta i gminy poniosły wielomiliardowe nakłady na rozwój infrastruktury, budując sortownie, kompostownie czy instalacje termicznego przekształcania odpadów. Według danych przedstawionych przez Unię Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, tylko w największych miastach inwestycje te pochłonęły 5,8 mld zł. Jednocześnie koszty funkcjonowania systemu gwałtownie wzrosły.
Opakowania, recykling i koszty
Jak wyliczają samorządy, w latach 2013-2024 wydatki na gospodarkę odpadami w miastach należących do Unii Metropolii Polskich wzrosły o 565 proc., z 458 mln zł do ponad 3 mld zł rocznie. W skali kraju średni koszt odbioru i zagospodarowania tony odpadów zwiększył się z 563 zł w 2019 r. do 914 zł w 2023 r.
– W dużych metropoliach widzimy to jak na dłoni. Koszty systemu rosną w tempie, które uderza w mieszkańców. Odpowiadamy za organizację zbiórki odpadów, ale nie mamy wpływu na to, ile i jakie opakowania producenci wprowadzają na rynek. Dziś główny ciężar finansowy został przerzucony na zwykłych ludzi – powiedział Piotr Krzyżewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska, reprezentujący Unię Metropolii Polskich. Jak podkreślił, bez wdrożenia projektu UC100 nie uda się ustabilizować systemu gospodarowania odpadami.
Samorządowcy szacują, że producenci powinni finansować około 30 proc. kosztów systemu gospodarowania odpadami, co odpowiada kwocie około 5 mld zł rocznie. Obecnie, jak wskazują, za pośrednictwem systemu dokumentów potwierdzających recykling producenci pokrywają jedynie część tej sumy.
– Nie może być tak, że odpowiedzialność biznesu za produkt kończy się w momencie jego sprzedaży. Jeżeli firma wprowadza na rynek opakowanie, którego nie da się poddać recyklingowi albo jest to bardzo kosztowne, kosztów tej decyzji nie mogą ponosić gminy i mieszkańcy. Projekt UC100 nie jest przywilejem dla samorządów. To szansa na przywrócenie elementarnej równowagi rynkowej – podkreśliła Małgorzata Izdebska, sekretarz gminy Wołomin, reprezentująca Związek Miast Polskich.
Nad projektem ustawy pracuje obecnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Co przyniósł system kaucyjny
Samorządowcy zwracają uwagę, że sytuację dodatkowo skomplikowało uruchomienie systemu kaucyjnego. Jak wskazują, z komunalnego strumienia odpadów zniknęły najbardziej wartościowe surowce wtórne – przede wszystkim butelki PET i puszki aluminiowe – których sprzedaż dotychczas częściowo rekompensowała koszty funkcjonowania systemu. Jednocześnie po stronie gmin pozostały koszty utrzymania sortowni, transportu i zagospodarowania pozostałych odpadów, a także obowiązek osiągania coraz wyższych poziomów recyklingu wymaganych przez Unię Europejską.
– Dochodzimy do sytuacji, w której z systemu zostały wyjęte najbardziej wartościowe frakcje odpadów, natomiast koszty funkcjonowania instalacji nie spadły. Zaczynamy mieć w żółtym worku coraz więcej odpadów trudnych do zagospodarowania i sprzedaży. Tymczasem wymagane poziomy recyklingu rosną z roku na rok – wskazywał Mariusz Marszał, zastępca dyrektora Biura ds. Legislacyjnych Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej.
Przedstawiciele samorządów podkreślają, że już za 2025 r. Polska musiała osiągnąć 55-procentowy poziom recyklingu odpadów komunalnych, a w kolejnych latach wymagania będą jeszcze wyższe. Bez środków z systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta finansowanie nowych inwestycji w sortownie i instalacje przetwarzania odpadów będzie coraz trudniejsze, co może przełożyć się zarówno na kolejne podwyżki opłat dla mieszkańców, jak i ryzyko niewypełnienia unijnych obowiązków.
Przedstawiciele samorządów zwracają uwagę, że problem dotyczy nie tylko dużych miast. Na terenach wiejskich koszty systemu są dodatkowo podnoszone przez transport odpadów.
– Rozproszona zabudowa i ogromne odległości sprawiają, że koszty zbiórki są bardzo wysokie, a możliwości finansowe gmin znacznie mniejsze niż w metropoliach. Potrzebujemy środków z ROP na inwestycje w infrastrukturę odpadową i edukację. Bez tego różnice między gminami będą się pogłębiać – ocenił Mariusz Marszał, zastępca dyrektora Biura ds. Legislacyjnych Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej.
Samorządowcy przekonują, że szybkie uchwalenie ustawy jest konieczne również dlatego, że od funkcjonowania systemu kaucyjnego z komunalnego strumienia odpadów zniknęły najbardziej wartościowe surowce, takie jak butelki PET i puszki aluminiowe. Ich sprzedaż wcześniej częściowo równoważyła koszty funkcjonowania systemu, natomiast koszty odbioru i przetwarzania odpadów pozostały po stronie gmin.
Organizacje samorządowe podkreślają, że projekt UC100 wdraża zasadę Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta zgodnie z unijnymi regulacjami. Zakłada on m.in. mechanizm ekomodulacji, czyli uzależnienie wysokości opłat od tego, czy opakowanie nadaje się do recyklingu. Zdaniem samorządów im szybciej nowe przepisy zostaną przyjęte, tym większa szansa na zahamowanie wzrostu opłat ponoszonych przez mieszkańców za odbiór odpadów.
Krzysztof Ratnicyn
-37256087.png)
-37256079.png)

