
Rozwój rynku negatywnych emisji grozi opóźnieniem realnych działań niezbędnych dla ochrony klimatu. Nie ma przy tym pewności, że uda się osiągnąć obiecywany efekt.
Postulowane przez klimatologów utrzymanie wzrostu światowych temperatur w granicach 1,5 st. C w porównaniu z okresem przed rewolucją przemysłową wymagać będzie odzyskania z atmosfery części dawnych emisji CO2. Mówią o tym renomowane gremia naukowe, m.in. Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu. Według szacunków przytoczonych w najnowszym raporcie Swiss Re, największego na świecie towarzystwa reasekuracyjnego, realizacja celów klimatycznych wymagać będzie rozwinięcia do 2050 r. zdolności pochłaniania aż 10 mld ton dwutlenku węgla rocznie – ok. jednej czwartej dzisiejszych globalnych emisji. Wartość branży niezbędnej do realizacji tego zadania sięgać ma bilionów dolarów. Dlatego – według Swiss Re – inwestycje w jej rozwój konieczne są już dziś.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

