
Rosja naciska na Europę, żeby umożliwiła jak najszybsze uruchomienie Nord Stream 2. Ale przeciwnicy projektu nie składają broni.
Jasny wyraz dezaprobaty wobec niedawnej decyzji administracji Joego Bidena o zamrożeniu sankcji na operatora podbałtyckiego gazociągu spółkę Nord Stream 2 AG oraz jej prezesa Matthiasa Warniga, byłego oficera Stasi i przyjaciela Władimira Putina, popłynął w piątek z amerykańskiej Izby Reprezentantów. Kongresmeni zasiadający w komisji finansów jednogłośnie opowiedzieli się za poprawką do budżetu Departamentu Stanu, która zmierza do odebrania resortowi możliwości zawieszania restrykcji. Co znaczące, twarzą inicjatywy była polityk Partii Demokratycznej, Marcy Kaptur. – Te sankcje są obowiązkowe, a nie uznaniowe – podkreślała kongresmenka. – Liczymy, że prezydencka administracja usłyszy nasz mocny sygnał i potraktuje bezpieczeństwo energetyczne Europy jako priorytet – dodała.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

