Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Żylińska: Atomowy wyścig w kraju [OPINIA]

Julita Żylińska
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Julita Żylińska
Dziennik Gazeta Prawna

O atomie w Polsce mówi się tak długo, że już mało kto w niego wierzy. Teraz powstaniu reaktorów w naszym kraju mogą sprzyjać dwa czynniki: ponad 50 euro za emisję tony CO2 oraz konkurencja między rządem i Orlenem.

Drugi oddech polski program energetyki jądrowej wziął jesienią 2020 r., gdy rząd przyjął jego aktualizację i podpisał z USA umowę międzyrządową w zakresie rozwoju energetyki jądrowej. Następnie w marcu tego roku po kilku miesiącach negocjacji Skarb Państwa odkupił od PGE i pozostałych wspólników 100 proc. udziałów w atomowej spółce PGE EJ1. W czerwcu pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski poinformował, że spółka zmieni nazwę na Polskie Elektrownie Jądrowe. Ale nadal panował sceptycyzm co do planu bodowy atomu w Polsce, a wskazywany w PPEJ termin 2033 r. na uruchomienie pierwszego reaktora jest szeroko kontestowany.