
Spółki zyskają na wydzieleniu aktywów węglowych, ale rosnące koszty utrzymywania brudnej energetyki nie znikną. Proces jej wygaszania może ruszyć już od 2025 r.
W piątek projekt restrukturyzacji energetyki, który ma uchronić Polaków przed wzrostami cen prądu, został przekazany do prac rządowych. Wkrótce trafi pod konsultacje społeczne. Opracowany przez MAP plan zakłada powołanie – na bazie dzisiejszej spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna – Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Agencja przejmie od PGE, Enei i Tauronu łącznie 70 bloków węglowych, stanowiących prawie połowę wszystkich mocy energetycznych w Polsce. Elektrownie te zatrudniają ponad 30 tys. pracowników. MAP chce, żeby do nowego podmiotu trafiły też kopalnie węgla brunatnego: Bełchatów i Turów. Zmiany nie dotkną natomiast górnictwa węgla kamiennego. Analitycy spodziewają się, że losy tego segmentu, ze względu na ich wrażliwy charakter i konieczność negocjacji z górnikami, będą rozstrzygnięte osobno. Poza NABE ma pozostać również oparte na węglu ciepłownictwo.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

