Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Polska walczy o ostrą odpowiedź dla Kremla

Marceli Sommer
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba Gazpromu
Siedziba Gazpromu
ShutterStock

Na drodze do ruchów Unii Europejskiej, które mogłyby uderzyć w Gazprom, mogą stanąć Niemcy. 

Polski rząd chce, żeby europejscy ministrowie odpowiedzialni za energetykę zajęli się jego postulatami dotyczącymi roli Rosji w obecnym kryzysie, który skutkuje wysokimi cenami surowców energetycznych. Chodzi m.in. o wszczęcie dochodzenia w sprawie działań Gazpromu, największego dostawcy błękitnego paliwa dla Europy. Według polskich władz noszą one znamiona manipulacji cenami surowca. Michał Kurtyka, który będzie reprezentował Polskę na dzisiejszym spotkaniu unijnych ministrów ds. energetyki, już w zeszłym tygodniu skierował w tej sprawie list do unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager. Rozmawiał na ten temat nie tylko z nią, lecz także z komisarz ds. energii Kadri Simson. Wcześniej zarzuty wobec Gazpromu przedstawił Vestager Tomasz Chróstny, szef Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.