
Spory sparaliżowały zeszłotygodniowe obrady unijnych przywódców poświęcone perturbacjom na europejskich rynkach paliw i energetyki. Pozornie szczyt ma swoich zwycięzców.
Paryż, Madryt czy Warszawa, które domagały się interwencji stabilizujących ceny energii, dostały obietnice zbadania przez Komisję Europejską funkcjonowania unijnych rynków gazu, energii oraz pozwoleń na emisje CO2 pod kątem działań spekulacyjnych. Poza sferą symboliczną stolice te dostały jednak niewiele. O sukcesie mówić mogą raczej te kraje unijnej północy, które – jak Niemcy – dążyły do ograniczenia gwałtownych ruchów i uratowania polityki klimatycznej UE, w tym zaprezentowanego w zeszłym roku pakietu Fit for 55 zawierającego rozwiązania na najbliższą dekadę w dotychczasowym kształcie.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

