
Część sektora mówi, że trzeba patrzeć szerzej.
Konrad Żelazowski
dziennik.pl
Choć pieniędzy w kasie nie brakuje, wniosków o dopłaty do e-aut jest niewiele. Główny powód: mała dostępność pojazdów
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) poinformował, że w ramach programu „Mój elektryk” wspierającego zakup samochodów elektrycznych, dotychczas złożono blisko 1,9 tys. wniosków od osób fizycznych oraz 550 od firm ubiegających się o leasing pojazdów.
Pozostało
94%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

