Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamiast węgla, świeże drewno i śmieci. Polacy będą zimą palić tym, co będzie pod ręką

Sonia Sobczyk-Grygiel
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dym z komina
Ceny węgla galopują, a surowiec jest trudno dostępny.
Shutterstock

Niezbędna jest kontrola przestrzegania prawa dotyczącego ochrony powietrza, promocja oszczędzania energii i przyspieszenie termomodernizacji

Ceny węgla galopują, a surowiec jest trudno dostępny – według różnych szacunków jego deficyt w nadchodzącym sezonie grzewczym może wynieść od 2 mln t do nawet 4 mln t. Mimo dopłat można się więc spodziewać, że duża część ich beneficjentów zdecyduje się na opalanie domów tym, co będzie pod ręką.