
Tymczasem wiele firm nawet nie zdaje sobie sprawy, że zgodnie z prawem będą musiały posiadać co najmniej 10 proc. ekologicznych pojazdów w swej flocie.
ShutterStock
Firmy startujące dziś w przetargach nie zdają sobie sprawy, że będą musiały mieć pojazdy elektryczne lub na gaz ziemny. Wiele specyfikacji o tym nie wspomina.
Z początkiem 2022 r. gminy mające więcej niż 50 tys. mieszkańców będą mogły powierzać zamówienia publiczne wyłącznie firmom, których „łączny udział pojazdów elektrycznych lub pojazdów napędzanych gazem ziemnym we flocie” wynosi co najmniej 10 proc. Problem w tym, że dokumentacje wielu trwających już przetargów nic o tym wymogu nie wspominają.
Pozostało
94%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

