
Komisja Europejska odrzuca polityczną narrację Warszawy, ale może zgodzić się na korytarz cenowy dla praw do emisji CO2.
„Polityka klimatyczna UE = droga energia, wysokie ceny” – głoszą reklamy polskich spółek energetycznych. Jak podają autorzy kampanii, w wyniku drastycznego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS aż 60 proc. kosztu wytworzenia energii elektrycznej w Polsce to koszty opłaty klimatycznej, choć jeszcze w 2018 r. udział ten wynosił niespełna 20 proc. Spółki informują jednocześnie o mechanizmach osłonowych wprowadzonych przez rząd w ramach tarczy antyinflacyjnej: obniżce akcyzy i podatku VAT na energię elektryczną oraz rekompensatach dla najbardziej potrzebujących gospodarstw domowych. Kampania ma potrwać do końca lutego.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

