
Branża spożywcza, drukarnie prasowe czy centra handlowe domagają się rewizji przepisów, które zmieniły zasady wprowadzania ograniczeń w dostawach prądu. PSE uspokajają, że na razie ryzyko wyłączeń jest niewielkie
Kilku miesięcy firmy otrzymują od swoich dostawców prądu informację o możliwych przerwach w zasilaniu i konieczności przygotowania się na takie sytuacje. Wraz z napływem kolejnych doniesień o możliwych brakach w zaopatrzeniu w węgiel, zakręceniu przez Kreml gazu dla Europy Zachodniej, przedsiębiorcy coraz bardziej obawiają się blackoutów i szykują awaryjne rozwiązania. Producenci generatorów i agregatów prądotwórczych nie nadążają z dostawami, a kolejne branże starają się wywalczyć dla siebie gwarancje nieodcinania prądu w kryzysowej sytuacji.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

