
Dlatego, że nie mamy drogiego gazu w systemie energetycznym, w Polsce ceny też rosną, ale mniej niż w Europie. Gdy spojrzymy np. na ceny na rynku dnia następnego, to przykładowo w styczniu zeszłego roku płacono 250 zł/MWh, a teraz tu mamy w szczytowych momentach nawet 1800 zł, a średnia w sierpniu wyniosła ok. 1400 zł/MWh. To co najmniej pięciokrotny wzrost.
shutterstock
- Spółki energetyczne dostosowują ceny do tego, co robi górnictwo. Ono podnosi ceny i wytwórcy w przyszłym roku będą wydawać dużo więcej na paliwo - mówi w rozmowie z DGP Paweł Czyżak, starszy analityk w globalnym think tanku energetycznym Ember.

Paweł Czyżak, starszy analityk w globalnym think tanku energetycznym Ember
Paweł Czyżak, starszy analityk w globalnym think tanku energetycznym Ember
Pozostało
99%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

