-fot-martin-divisek-epa-pap-(c)(p)-37584759.jpg)
Poszerza się koalicja na rzecz unijnego limitu bądź korytarza cen gazu. Przeciwne pozostają trzy stolice, na czele z Berlinem. Kraje Unii przyglądają się niemieckiemu pakietowi pomocowemu na 200 mld euro.
Komisja Europejska zapowiadała przedstawienie bardziej szczegółowych propozycji dotyczących limitu cen gazu, ale nieformalny szczyt w Pradze przed weekendem był jedynie początkiem debaty. W dotychczasowych negocjacjach uzgodniono m.in. sposób redystrybucji części zysków w sektorze wytwarzania energii i poluzowanie zasad kształtowania cen prądu dla firm. W sprawie gazu, uznawanego za główne źródło problemów na unijnym rynku, trwa impas. Ograniczaniu cen sprzeciwia się wciąż kilka państw, na czele z Niemcami. Powód? Obawy, że utrudniłoby im to kupowanie surowca. Po drugiej stronie są m.in. Polska, Belgia, Włochy i Grecja. Jeszcze przed szczytem przedstawiły założenia „dynamicznego korytarza cenowego” dla transakcji hurtowych.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

