Jeśli istniały jeszcze jakieś wątpliwości, czy rachunek ekonomiczny i zwykła biznesowa logika mają zastosowanie do krajowego górnictwa w części kontrolowanej przez państwo, to ostatnie informacje o podwyżkach w Polskiej Grupie Górniczej ostatecznie je rozwiały.
Od 1 kwietnia załoga zatrudniającej ponad 30 tys. osób firmy ma dostać ok. 1,5 tys. zł podwyżki. Jest ona częścią planu podnoszenia wynagrodzeń, zgodnie z którym w tym roku średnie wynagrodzenie w największej krajowej firmie górniczej ma osiągnąć 12,7 tys. zł brutto. Nie chodzi o to, że to kwota o 80–90 proc. wyższa od średniej płacy w przedsiębiorstwach i w całej gospodarce. Ta różnica zmniejszy się jedynie w niewielkim stopniu, jeśli także wszyscy pracujący poza górnictwem dostaną w tym roku podwyżki. Problem tkwi w firmie podnoszącej płace.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

