Biznes i ciepłownie chcą inwestować w wodór
Zamówienia na elektrolizery już przekraczają zdolności produkcyjne zakładów – twierdzą przedstawiciele Klastra technologii wodorowych
Piotr Maksyś, dyrektor Klastra technologii wodorowych
Marek Foltynowicz, ekspert Klastra technologii wodorowych
Przedsiębiorcy oczekują stabilności i jasnych przepisów, które umożliwią nam działanie. Zamieszanie z Polskim Ładem i brak klarownych przepisów podatkowych spowodowały strach wśród osób, które chciały zainwestować w wodór.
Urzędnicy chcieliby, żeby to była dekada wodoru. Jednak podchodząc do tego realistycznie, to raczej sfera marzeń niż planów, ponieważ większość krajów jest skoncentrowana na gaszeniu energetycznych pożarów i obawia się o przetrwanie najbliższej zimy. W tej sytuacji wodór staje się nową kiełbasą wyborczą i pozorną alternatywą dla paliw kopalnych. U nas jeszcze nie można mówić nawet o zakończeniu początkowej fazy energetyki wodorowej.
W ramach Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza w 2017 r. zjednoczyło się sześć przedsiębiorstw, które realizowały we współpracy z Lotosem różne projekty wodorowe. Obecnie jednoczymy 56 firm, które wymieniają między sobą doświadczenia w zakresie energetyki wodorowej. Obecnie do Klastra dołącza coraz więcej samorządów, które szukają alternatywy dla ciepłowni, które wcześniej bazowały na paliwach kopalnych.
Jak najbardziej to jest realne, a nawet, według mnie będzie to za mała liczba. Trudno powiedzieć, jaki typ stacji tankowania ma na myśli ministerstwo – komercyjne, zakładowe, mobilne. Obecnie mamy ogólnodostępną stację uruchomioną przez Orlen w Krakowie, ale dużo wcześniej zostały uruchomione dwie mobilne stacje przez Grupę Polsat.
Według mnie nie ma innej drogi, jeśli chcemy spełnić nadrzędny cel, jakim jest dekarbonizacja i ochrona klimatu. Koniecznością jest odejście od węgla i gazu ziemnego. Jeśli będziemy używać paliw kopalnych do produkcji wodoru to będziemy musieli to połączyć z wychwytywaniem dwutlenku węgla. Jest na to nacisk spowodowany dyrektywami unijnymi, ale jest i nacisk społeczny. Wszyscy powinniśmy dążyć do korzystania z rozwiązań najmniej szkodliwych dla środowiska.
Stalprodukt wytwarza wodór o jakości 5.0, który w pełni eksportuje. Orlen w Trzebini uruchomił swój hub wodorowy, w którym może produkować czyste paliwo. Podobnie Lotos rozpoczął budowę swojej instalacji. Będzie to oczyszczanie wodoru produkowanego metodą reformingu parowego gazu ziemnego.
Najbardziej ekologiczną metodą jest użycie elektrolizy, do której można dostarczać prąd z odnawialnych źródeł energii. Problem z OZE polega na tym, że ilość produkowanej energii jest zmienna ze względu na warunki atmosferyczne. Jeśli mamy nadmiarowy prąd uzyskany podczas bardzo wietrznej lub słonecznej pogody, to trzeba sprzedać tę nadwyżkę nawet z gorszą ceną. Jednak na szczęście, elektrolizery są odporne na takie zmiany natężenia i bez żadnych skutków ubocznych można zmniejszyć czy zmniejszyć produkcję wodoru.
Uważam, że te cele na pewno zostaną zrealizowane. Unia Europejska w ramach organizacji Hydrogen Europe skupia wszystkie podmioty promujące projekty związane z energetyką wodorową. Zamówienia na elektrolizery już przekraczają zdolności produkcyjne zakładów.
W swojej strategii ogłosiła to Polenergia. Taką produkcję rozważa także Orlen i Lotos. Przygotowuje się ZE PAK i PGNIG.
Tak. Wspomniane przeze mnie firmy zamierzają budować farmy wiatrowe w różnych częściach Polski. Polenergia chce przeznaczyć środki na energetykę morską i postawić wiatraki na Bałtyku, ZE PAK otrzymała dotację na budowę elektrolizerów i farm wiatrowych na pogórniczych terenach. Z kolei, PGING w swoim zakładzie w Odolanowie zamierza na mniejszą skalę testować wtłaczanie wodoru do instalacji gazowej i inwestuje w elektrolizery i farmę fotowoltaiczną.
Najbardziej zaawansowaną technologią jest wykorzystanie ogniw stałotlenkowych przez Instytut Elektrotechniki. O jej gotowości technologicznej świadczy projekt Vetnia realizowany w rafinerii Lotosu. W naszym Klastrze firma Sescom SA opracowała projekt kotła wodorowego produkującego energię cieplną, spalając wodór w czystym tlenie. Firma ta opracowała również własne rozwiązanie elektrolizera alkalicznego. Jest również projekt osiedla w Środzie Śląskiej, który będzie ogrzewane przy pomocy tych kotłów na wodór. Z kolei, Politechnika Gdańska pracuje nad usprawnieniem działania elektrod do elektrolizera. A firma EXDIN Solution opracowała kompresory wysokociśnieniowe wodoru o wysokiej wydajności. Mamy w kraju rozwiązania pozwalające na włączenie się aktywnie w gospodarkę wodorową w oparciu o polskie rozwiązania.
Przede wszystkim ciągle czekamy na wprowadzenie legislacyjnego pakietu wodorowego, bo bez regulacji mamy związane ręce. Kolejną przeszkodą jest brak wystarczającego dofinansowania dla projektów związanych z wodorem. Wiele do życzenia pozostawia również tempo wdrażania dyrektyw unijnych oraz prac nad certyfikacją zielonego wodoru.
Gminy nie mają wystraczających funduszy na dofinansowanie projektów wodorowych, więc takie połączenie sił różnych organizacji jest słuszne. Uważam, że powinniśmy iść śladem zachodnich przykładów i organizować spółki lub konsorcja, gdzie liderem będą samorządy. Wtedy firmy związane z wodorem będą miały szansę na rozwój. Projekty związane z tym działem energetyki wymagają zaangażowania co najmniej trzech podmiotów, ze względu na skalę i finansowanie przedsięwzięcia.
Rozmawiała Maria Lipińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
