Upały pogorszyły sytuację w rolnictwie, ale dzięki mokrej zimie i wiośnie nie przekładają się na kryzysy znane z poprzednich lat.
Zgodnie z danymi Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowego Instytutu Badawczego (IUNG-PIB) przez obecną aurę najbardziej ucierpią producenci zbóż jarych i ozimych. W analizie sięgającej do 20 czerwca stwierdzono, że w pierwszym przypadku brak wody doskwierał ponad 12 proc., a w drugim 7 proc. gruntów ornych w skali kraju. Najgorzej jest w woj. zachodniopomorskim – tu zagrożone jest ponad 60 proc. powierzchni zbóż jarych. To sprawia, że rolnicy mogą spodziewać się znacznie niższych zbiorów – o co najmniej 20 proc. niż wieloletnia średnia. Tamtejsi rolnicy, by zrekompensować słabszy rok, wystąpili już do władz z prośbą o prolongację kredytów klęskowych.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

