
„Atomowe szanse” to tytuł konferencji zorganizowanej w Gdańsku z inicjatywy Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ). Spotkanie stało się okazją do podpisania ważnych porozumień biznesowych oraz dyskusji o tym, jak polskie firmy mogą włączyć się w realizację jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii kraju. Jednocześnie w Gdańsku otworzono siedzibę PEJ.
Uruchomienie 3 marca nowego biura Polskich Elektrowni Jądrowych ma podkreślać rosnącą rolę Pomorza w realizacji programu jądrowego. Siedziba operacyjna firmy znalazła się bliżej miejsca inwestycji zaplanowanej w gminie Choczewo, w powiecie wejherowskim.
W gdańskim biurze docelowo mają pracować zespoły odpowiedzialne za przygotowanie i realizację projektu, a w przyszłości również za funkcjonowanie elektrowni. To właśnie z Gdańska koordynowane mają być kolejne etapy jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii Polski. Jak mówił Marek Woszczyk, prezes PEJ, już teraz pracuje w gdańskim biurze dwadzieścia osób, podobna liczba będzie wkrótce rekrutowana.
Budowa elektrowni jądrowej, realizowana przez PEJ, ma docelowo obejmować trzy bloki o łącznej mocy około 3,7 GW. Pierwszy z nich ma zostać uruchomiony w połowie następnej dekady. Inwestycja ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, ma również stać się impulsem rozwojowym dla polskiej gospodarki i przemysłu.
Ten ostatni wątek był wiodącym motywem konferencji „Atomowe szanse”, która odbyła się 4 marca. Spotkanie zostało skierowane przede wszystkim do przedsiębiorców zainteresowanych udziałem w projekcie - potencjalnych podwykonawców, dostawców komponentów i usług oraz firm chcących wejść do globalnego łańcucha dostaw energetyki jądrowej. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele administracji rządowej, samorządu, inwestora oraz partnerów technologicznych i wykonawczych projektu.

Budowa elektrowni jądrowej nabiera tempa
Marek Woszczyk podkreślił, że projekt elektrowni jądrowej w Polsce wszedł w nową fazę po decyzji Komisji Europejskiej zatwierdzającej model finansowania inwestycji. W jego ocenie kluczowe było potwierdzenie bankowalności projektu, czyli zdolności do pozyskania finansowania.
Realizacja inwestycji jest szansą dla firm budowlanych, produkcyjnych, inżynieryjnych i usługowych z całej Polski, otwiera drogę do rozwoju nowych kompetencji technologicznych.
Jak mówił prezes PEJ, spółka zawarła dotąd ponad 400 kontraktów z polskimi firmami, z czego blisko 100 przypadło na przedsiębiorstwa działające na Pomorzu, w tym szczególnie w gminach leżących w powiecie wejherowskim, w pobliżu inwestycji.
O znaczeniu projektu dla gospodarki mówił Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Zwracał uwagę, że energetyka jądrowa to globalny sektor gospodarki, w którym udział w jednym projekcie może otworzyć przedsiębiorstwom drogę do kolejnych inwestycji realizowanych w różnych częściach świata. W jego ocenie polskie firmy mają szansę zdobyć kompetencje i certyfikacje, które pozwolą im uczestniczyć nie tylko w budowie pierwszej elektrowni w Polsce, lecz także w projektach rozwijanych w Europie i poza nią. Ten wątek powracał wielokrotnie podczas konferencji.

Szanse dla Pomorza
Znaczenie inwestycji dla regionu podkreślali przedstawiciele pomorskiej administracji publicznej. Wojewoda Beata Rutkiewicz zwracała uwagę, że najbliższa dekada będzie czasem intensywnych przygotowań, realizacji inwestycji oraz zdobywania nowych kompetencji zarówno po stronie przedsiębiorstw, jak i instytucji publicznych. Podkreśliła znaczenie local content w kontekście regionu, powiatu wejherowskiego i gminy Choczewo.
Również Leszek Bonna, wicemarszałek województwa pomorskiego, podkreślał znaczenie współpracy pomiędzy inwestorem a regionem. Podziękował on przedstawicielom PEJ za dotychczasową kooperację oraz za otwartość na dialog z samorządami i przedsiębiorcami z Pomorza. Jak zaznaczał, równie ważne jest wspólne poszukiwanie rozwiązań pozwalających minimalizować potencjalne skutki inwestycji dla lokalnych społeczności.

Ważne porozumienia biznesowe
Konferencja była również okazją do podpisania ważnych porozumień biznesowych pomiędzy firmami przygotowującymi się do udziału w projekcie. Jedno z nich zawarło sześć polskich przedsiębiorstw przemysłowych, które zadeklarowały współpracę przy budowaniu kompetencji i przygotowywaniu ofert dla inwestycji jądrowej.
Dokument podpisali Paweł Śmigla, członek zarządu i dyrektor pionu handlowego Mostostal Kraków, Krzysztof Rusiecki, prezes Mostostalu Kielce, Tomasz Bożęcki, wiceprezes Mostostalu Siedlce, Tomasz Szymczak, wiceprezes Grupy Przemysłowej Baltic, Leszek Zagórski, prezes firmy Fama, oraz Krzysztof Kasprzycki, prezes Ferrum. Jak podkreślał Paweł Śmigla, współpraca między przedsiębiorstwami ma umożliwić wymianę wiedzy technologicznej i doświadczeń oraz przygotowanie zakładów produkcyjnych do wymagań projektu jądrowego.
Do podpisania porozumienia odniósł się także Mirosław Kowalik, prezes Westinghouse Polska, który przypomniał, że firmy zaangażowane w inicjatywę zostały wcześniej wybrane przez Westinghouse jako potencjalni dostawcy elementów dla technologii AP1000 po przejściu szczegółowych audytów. Jak wskazywał, przedsiębiorstwa te mogą w przyszłości uczestniczyć w przetargach związanych z budową pierwszego bloku elektrowni, a także kolejnych dwóch jednostek. W jego ocenie potencjał polskich firm okazał się większy, niż początkowo zakładano, a Polska jest dla Westinghouse ważnym rynkiem zarówno z punktu widzenia kadr, jak i możliwości przemysłowych.
Drugim ważnym wydarzeniem było podpisanie porozumienia pomiędzy firmą Bechtel, wykonawcą projektu, a polskim przedsiębiorstwem DORACO. Dokument podpisali Leszek Hołda, prezes Bechtel Polska oraz Angelika Cieślowska, prezes Korporacji Budowlanej DORACO. Umowa dotyczy wsparcia drugiego i trzeciego etapu badań geologicznych i geotechnicznych na terenie przyszłej elektrowni.
Nawet 10 tys. miejsc pracy na budowie
W dyskusjach podczas konferencji wzięli udział eksperci i przedstawiciele firm. W panelu „Szanse dla polskiego przemysłu”, który moderował Wojciech Przybyszewski, kierownik działu wsparcia i koordynacji dostawców w PEJ, wzięli udział: Tomasz Stępień, prezes Polskiego Związku Budownictwa Atomowego, Grzegorz Maj, pełnomocnik zarządu ds. wsparcia rozwoju rynku w Polskich Elektrowniach Jądrowych, oraz Mirosław Kowalik i Leszek Hołda.
Uczestnicy dyskusji podkreślali, że kluczowym celem inwestora i partnerów technologicznych jest maksymalizacja udziału polskich firm w projekcie, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów jakości i bezpieczeństwa. Szacowany poziom tzw. local content w projekcie określany jest w przedziale od 30 do 70 proc., przy czym - jak zaznaczał Mirosław Kowalik - ambicją konsorcjum realizującego projekt jest osiągnięcie poziomu około 50 proc. lub więcej.
- Kupujemy tam, gdzie budujemy - podkreślał szef Westinghouse w Polsce.
Leszek Hołda zwracał uwagę, że budowa elektrowni jądrowej to projekt długoterminowy i wymaga stopniowego przygotowania przedsiębiorstw do bardzo wysokich standardów jakości i bezpieczeństwa.
- To maraton, nie sprint - opisywał, podkreślając, że celem projektu jest nie tylko budowa elektrowni, ale także stworzenie w Polsce sektora przemysłowego związanego z energetyką jądrową.
Tomasz Stępień wskazywał z kolei na ogromne zainteresowanie polskich firm udziałem w inwestycji. W jego ocenie kluczowym elementem będzie sprawna komunikacja pomiędzy inwestorem, wykonawcami a przedsiębiorstwami zainteresowanymi udziałem w projekcie, tak aby firmy mogły odpowiednio wcześnie przygotować się do spełnienia wymaganych standardów.
W trakcie dyskusji zwrócono również uwagę na skalę przyszłego przedsięwzięcia. Jak podkreślali paneliści, w szczytowym momencie na placu budowy elektrowni może pracować nawet około 10 tys. osób. Otwiera to ogromne możliwości zatrudnienia dla polskich pracowników, ale jednocześnie wymaga przygotowania odpowiednich kompetencji i zaplecza edukacyjnego - także na poziomie szkolnictwa zawodowego na Pomorzu.
Setki przetargów i globalne łańcuchy dostaw
Podczas konferencji zaprezentowano również szczegółowe informacje dotyczące przyszłych zamówień i możliwości udziału przedsiębiorstw w projekcie. Łukasz Wiater, dyrektor pionu zakupów w PEJ, wskazywał, że inwestycja znajduje się obecnie w zaawansowanej fazie przygotowań, a w najbliższych latach ogłaszane będą kolejne postępowania przetargowe dotyczące robót budowlanych, dostaw i usług.
Spółka planuje publikować informacje o planowanych zamówieniach z dużym wyprzedzeniem na swojej platformie zakupowej, aby firmy mogły odpowiednio wcześniej przygotować się do udziału w postępowaniach i - w razie potrzeby - tworzyć konsorcja.
Perspektywę wykonawców technologii przedstawili także partnerzy projektu. Piotr Chmiel, zastępca dyrektora ds. zakupów w Westinghouse Polska, wyjaśniał, że firma stosuje ośmioetapowy proces kwalifikacji dostawców, który w przypadku elementów istotnych dla bezpieczeństwa jądrowego może trwać nawet dwa lata. Jednocześnie zaznaczał, że około połowa komponentów potrzebnych do budowy elektrowni nie jest klasyfikowana jako elementy bezpieczeństwa jądrowego, co oznacza krótszy proces kwalifikacji i większe możliwości udziału dla firm nieposiadających jeszcze specjalistycznych certyfikacji jądrowych.
Westinghouse dzieli swoich dostawców na trzy grupy - lokalnych, regionalnych oraz globalnych.
Z kolei Dan McLuskie, menedżer ds. umów podwykonawczych w projekcie AP1000 w Bechtel Polska, podkreślał globalne doświadczenie firmy w realizacji dużych projektów infrastrukturalnych i energetycznych. Jak wskazywał, Bechtel realizował inwestycje na wszystkich siedmiu kontynentach i ma na koncie ponad 25 tysięcy projektów. W jego ocenie kluczowym elementem powodzenia takich przedsięwzięć jest współpraca z lokalnym łańcuchem dostaw oraz budowanie długoterminowych relacji z podwykonawcami i dostawcami.
Dla wielu przedsiębiorstw uczestniczących w konferencji spotkanie w Gdańsku było pierwszą okazją do bezpośredniego zapoznania się z wymaganiami projektu i możliwościami wejścia do jego łańcucha dostaw. Organizatorzy podkreślali, że właśnie takie wydarzenia - łączące prezentacje, dyskusje i podpisywanie porozumień - mają pomóc w budowaniu krajowego zaplecza przemysłowego dla energetyki jądrowej. Jeśli plan inwestora zostanie zrealizowany, w kolejnych latach wokół projektu powstanie szeroki ekosystem firm, które będą uczestniczyć nie tylko w budowie elektrowni w Polsce, lecz także w projektach jądrowych rozwijanych w innych krajach.
-37256087.png)
-37256079.png)

