
Pomysł skupienia w jednej państwowej spółce wszystkich elektrowni węglowych i kopalni węgla brunatnego napotkał opór w rządzie i ze strony pracowników branży.
Z naszych informacji wynika, że w rządzie są wątpliwości co do pomysłu Ministerstwa Aktywów Państwowych dotyczącego wydzielenie węglowych bloków energetycznych wraz z zasilającymi je kopalniami węgla brunatnego do osobnego podmiotu – Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Potwierdzeniem tego zdaje się fakt, że choć resort zwrócił się do KPRM o wpisanie proponowanego przez siebie programu transformacji sektora elektroenergetycznego do wykazu prac rządowych w połowie kwietnia, dotąd w wykazie go nie ma.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

