
Gdyby unijny trybunał wydał nakaz wstrzymania wydobycia w przygranicznej kopalni, jak chce Praga, prowadziłoby to do problemów z zaspokojeniem zapotrzebowania na energię.
Poznaliśmy argumenty, jakimi polski rząd broni kopalni węgla brunatnego w Turowie w sprawie wniesionej przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez Czechy. To pierwszy pozew, w którym jedno państwo członkowskie pozywa inne w kwestiach związanych ze środowiskiem. W ocenie władz w Pradze rozszerzenie wydobycia w kopalni może zagrozić dostawom wody pitnej dla ok. 30 tys. mieszkańców przygranicznego kraju libereckiego. Czesi zawnioskowali również o nadanie sprawie trybu pilnego i o zastosowanie środka tymczasowego, a więc zawieszenie działalności polskiej kopalni do czasu wydania wyroku przez trybunał.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

