Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Węgiel wraca do łask, ale raczej z importu niż z polskich kopalń

Sonia Sobczyk-Grygiel
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
węgiel
Jak podaje analityczka PKO BP, importowany do Polski węgiel trafia głównie do odbiorców prywatnych, takich jak gospodarstwa domowe, budynki użyteczności publicznej oraz rolnictwo
ShutterStock

Krajowe wydobycie trudno znacząco zwiększyć, ze względu na unijne zobowiązania ograniczenia produkcji oraz bariery techniczne.

W ostatnich latach, zgodnie z unijną polityką klimatyczno-energetyczną, w Polsce powoli odchodzono od energetyki węglowej na rzecz nisko- i zeroemisyjnych technologii. – Kryzys energetyczny, objawiający się szczególnie rekordowo wysokimi cenami gazu ziemnego, obserwowany od połowy 2021 r. sprzyja powrotowi węgla do łask – mówi Anna Senderowicz, analityczka PKO BP. Ograniczenie dostaw gazu i węgla w wyniku wojny w Ukrainie, ogłoszonych sankcji i działań Rosji to problem dla energetyki, ciepłownictwa i odbiorców indywidualnych. Dlatego zdaniem ekspertki polityka energetyczna kraju najpewniej nakierowana będzie obecnie szczególnie na bezpieczeństwo dostaw, z mniejszym priorytetem na opłacalność ekonomiczną oraz względy ochrony środowiska. – Powrót do węgla kamiennego może potrwać kilka lat, po czym zdolności wytwórcze najpewniej będą redukowane z powodu opłat ETS – dodaje.