
Rosyjski gaz
Shutterstock
W obliczu rekordowo niskich dostaw błękitnego paliwa z Rosji priorytetem dla unijnych stolic staje się bezpieczeństwo energetyczne. Nawet kosztem klimatu.
Rozpoczęte wczoraj prace utrzymaniowe na Turk Streamie dopełniły czarną serię na europejskich rynkach gazu. Ceny na giełdzie w Rotterdamie po raz kolejny wystrzeliły, ocierając się w kulminacyjnym momencie o pułap 130 euro za MWh.
Pozostało
95%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

