
Wojna w Ukrainie wywołała gwałtowny wzrost cen węgla energetycznego na rynkach światowych. Dziś paliwa brakuje, ale niedługo może znów być problem z jego nadmiarem.
W Polsce wydobywa się rocznie 55 mln t węgla kamiennego, z czego 12 mln t to węgiel koksowy (dla hut), a pozostałe 43 mln t to tańszy węgiel do pozostałych zastosowań. Tylko ok. 7 mln t to węgiel nadający się dla gospodarstw domowych i innych „małych” odbiorców – wylicza Bernard Swoczyna z Fundacji Instrat. Nasze elektrownie zużywają rocznie 27 mln t węgla, elektrociepłownie i ciepłownie kolejne 10 mln t. Dotychczas, jak tłumaczy ekspert, ponad 80 proc. zapotrzebowania dużych klientów dostarczały polskie kopalnie, ale im mniejszy klient, tym większe miał wymagania dotyczące jakości i tym trudniej było znaleźć taki węgiel w Polsce. Dlatego – dodaje – około połowy węgla dla gospodarstw domowych, czyli 7–8 mln t z 15 mln t, była importowana, głównie z Rosji.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

