
Dokręcanie śruby przez Komisję Europejską w sprawie klimatu to jasna deklaracja, że Unia ma utrzymać pozycję lidera zielonej transformacji niezależnie od postawy innych globalnych graczy. Krytycy oceniają to jako szaleństwo.
Pomijając klimatycznych negacjonistów, poważne wątpliwości mają nawet ci, którzy faktycznie uważają globalne ocieplenie za istotne zagrożenie. Nie bez racji przyznają, że UE sama nie powstrzyma zmian klimatu, a wymuszenie szybszego tempa transformacji na Chinach, Indiach i na całym Dalekim Wschodzie to walka z wiatrakami. Państwo Środka co prawda zadeklarowało chęć dążenia do neutralności klimatycznej, ale zrobi to we własnym tempie i na własnych warunkach.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

