
Wreszcie walka z NS2 toczyła się na forum UE, gdzie konsekwentnie sprzeciwiała mu się grupa państw na czele z Polską i większość deputowanych w Parlamencie Europejskim.
ShutterStock
Historia drugiego już gazociągu mającego tłoczyć rosyjski gaz przez Morze Bałtyckie do Niemiec i innych krajów Europy Zachodniej zaczęła się w listopadzie 2011 r. To wtedy, niemal równocześnie z uruchomieniem pierwszego Nord Streamu, plan kolejnej inwestycji ogłosili Gazprom i jego zachodnioeuropejscy partnerzy.
Według pierwotnych założeń rurociąg o przepustowości 55 mld m sześc. rocznie miał zostać ukończony w 2019 r., a zatem przed wygaśnięciem kontraktu na tranzyt gazu przez Ukrainę.
Pozostało
92%
treści
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu
Nie masz konta? Zarejestruj się
-37256087.png)
-37256079.png)

