Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Słowa „wojna” i „sankcje” podbijają stawki na rynku ropy

Grzegorz Kowalczyk
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ropa naftowa
Państwa OPEC nie byłyby w stanie zapełnić luki na rynku powstałej po ewentualnym nałożeniu sankcji na Rosję
ShutterStock

Giełdy nerwowo zareagowały na zapowiadane przez USA możliwe zaognienie konfliktu wokół Ukrainy. Gaz chwilowo zachowuje się spokojniej. 

To, że kolejne kraje wycofują dyplomatów i radzą wyjeżdżać z Ukrainy swoim obywatelom, przemawia do wyobraźni inwestorów. A jeszcze ważniejsza staje się wizja nałożenia sankcji na Rosję. Jedną z nich mogłoby być ograniczenie przyjmowania tamtejszej ropy. To sprawiło, że jej cena na giełdach znów poszybowała. I choć wzrost w poniedziałek wyhamował, to piątkowe przekroczenie 95 dol. za baryłkę pokazało, że konflikt może wywołać spore zawirowania na rynku.